W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.
Szczegółowe informacje znajdują się w Polityce Prywatności i wykorzystywania plików cookies w serwisie internetowym www.nellfit.pl
Dowiedz się więcej...
Nie taki tłuszcz straszny, jak go malują... Zdrowe tłuszcze istnieją
Przez czerwiec 09, 2020 0 Komentarz

Nie taki tłuszcz straszny, jak go malują... Zdrowe tłuszcze istnieją

Tłuszcz kojarzy nam się raczej negatywnie - z kaloriami, miażdżycą i otyłością. Na skutek tego wielu ludzi nie zagłębiając się ich właściwości stara się je drastycznie ograniczać - unikając masła, smalcu, albo co gorsza wybierając produkty odtłuszczone. Mało kto zdaje sobie sprawę, że eliminując zupełnie tłuszcze z codziennej diety możemy narazić przy okazji na groźne niedobory.


Tłuszcz, cukier i sól - najstarsze narkotyki


Nasi zamierzchli przodkowie zanim zdobyli pożywienie musieli się sporo napocić. Polowaniom czy prymitywnej uprawie zbóż towarzyszył więc konkretny wysiłek fizyczny. Po kilkugodzinnej walce o pokarm wreszcie przychodził czas na posiłek, którym i tak  należało się podzielić się pobratymcami. Samo pożywienie nie zawsze było wysokokaloryczne - było bowiem ubogie w tłuszcz, cukier i sól. Możesz wierzyć lub nie, ale to za sprawą właśnie pierwotnych instynktów nasz organizm bardzo ceni sobie te trzy składniki, które dzisiaj są często na cenzurowanym.

Dziś już nie brakuje nam kalorii. Żyjemy w świecie, w którym jedzenie jest ogólnodostępne, jego zdobycie nie wymaga wydatkowania cennych kalorii. Nasze łaknienie jest jednak takie samo, bo ośrodki nagrody w mózgu nie zmieniły się przeszło od 50 tysięcy lat. Przejadamy się więc szybkim, łatwym, śmieciowym jedzeniem stymulując codziennie wyrzut dopaminy - hormonu odpowiedzialnego za uczucie nagrody. Tą prostą zależność neurobiochemiczną wykorzystuje przemysł spożywczy, który dokłada starań, by potęgować nasze pradawne instynkty.


Dlaczego zdrowa żywność przegrywa z fast foodami?


Producenci żywności stają na głowie, żeby jedzenie było coraz bardziej atrakcyjne dla konsumenta. Przygotowując więc recepturę pakują do produktu tłuszcz, cukier i sól w odpowiedniej proporcji, a specjalne działy w tych firmach są odpowiedzialne za tzw. optymalizację wrażeń - czyli sprawienie, by zjadany pokarm dawał maksymalne doznania sensoryczne.

To dlatego większość wysoko przetworzonej, taniej żywności łączy w sobie przeciwne smaki, różną strukturę oraz konsystencję. Jeden z najpopularniejszych batoników, dzięki któremu “przestajemy gwiazdorzyć” łączy twardą strukturę słonych orzeszków z ciągnącym się słodkim karmelem. W przypadku znanych wszystkim okrągłych  ciasteczek, które koniecznie należy zamoczyć w mleku twardość czekoladowego ciemnego ciasteczka kontrastuje z miękkim, śmietankowym wnętrzem.

Tymczasem zdrowa, organiczna żywność ma raczej jednolitą konsystencję, dostarcza prostych doznań smakowych i często nie jest atrakcyjna dla oka. Przegrywa więc  w przedbiegach w czasie zakupów z przebodźcowanym śmieciowym żarciem.

Tworząc markę  Nell Fit postawiliśmy sobie za cel  stworzyć ultra zdrową żywność, która nie straci na swojej atrakcyjności. Chcieliśmy przełamać stereotyp, że wszystkie słodycze są niezdrowe, a jeśli nawet jakieś zdrowe istnieją  to muszą smakować jałowo.

Wierzymy, że jedyną drogą do pozbycia się złych nawyków żywieniowych, jest zastąpienie ich dobrymi. Nie walczymy więc z ośrodkiem nagrody, a staramy się go oszukać zastępując kiepskiej jakości składniki odżywcze ich wartościowymi odpowiednikami. Tak robimy na przykład  w przypadku tłuszczów.

Nie taki tłuszcz straszny jak go malują

Większość z nas potrafi już rozdzielić ziarno od plew w przypadku tłuszczy. Wiemy, że tłuszcze nasycone (saturated fatty acids – SAFA)  to te niezdrowe, które mogą być przyczyną chorób sercowo-naczyniowych, a jedno- i wielo-nienasycone  (monounsaturated fatty acids – MUFA i polyunsaturated fatty acids – PUFA) np. kwasy omega zapobiegają tym chorobom, pozytywnie wpływają na układ nerwowy i mają silne prozdrowotne właściwości. Regulują na przykład pracę układu krążenia, wydzielanie soków trawiennych czy zlepianie płytek krwi. 

Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że ten podział jest bardzo umowny. Tłuszcze nasycone na przykład, które choć uchodzą za niezdrowe dla naszego serca i naczyń, budują błony komórkowe komórek nerwowych i są rozpuszczalnikami dla wielu cennych witamin.
 Z kolei niektóre frakcje kwasów omega - zwłaszcza omega-6 spożywane w nadmiarze wcale nie są takie zdrowe, bo istnieją twarde dowody naukowe, że działają prozapalnie i  mogą nasilać proces nowotworowy.
W każdym przypadku należy więc zachować pewną perspektywę i zrozumieć, że żaden składnik odżywczy nie jest do cna zdrowy, albo szkodliwy. Matka natura wyposażyła nas w te związki z jakiegoś powodu. Sztuką nie jest więc ich zupełne wyeliminowanie, ale mądre łączenie, zastępowanie zdrowszymi i spożywanie w odpowiednich proporcjach.

W przemyśle spożywczym większość tłuszczy poddaje się rafinacji, która ma na celu wydłużyć ich termin przydatności i zapobiec jełczeniu przez długi czas. Niestety ten proces technologiczny usuwa większość antyoksydantów i witamin. Nasze zimnotłoczone oleje są nierafinowane - należy je dlatego przechowywać w lodówce. Za tą małą niewygodę odwdzięczają się jednak  naturalnymi właściwościami prozdrowotnymi oraz niepowtarzalnym smakiem i aromatem.

Rola i rodzaje tłuszczy

Tłuszcze dodają energii to fakt. Są kaloryczne. Tkanka tłuszczowa pełni jednak ważną rolę podporową i termoizolacyjną. Obrastając nasze kluczowe narządy - chroni je przed wstrząsami i uszkodzeniami - stanowi dla nich rusztowanie. Warstwa tkanki tłuszczowej izoluje również wnętrze organizmu, zatrzymuje ciepło i zapobiega jego ucieczce. Część tłuszczy organizm jest w stanie sobie sam zsyntezować, ale istnieją takie, które muszą być stale dostarczane z pożywieniem. Należą do nich np. kwas linolowy, linolenowy oraz NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe).

W wysoko przetworzonych produktach dominują tzw. izomery trans nienasyconych kwasów tłuszczowych. Odpowiedzialne są one za obniżanie poziomu dobrego cholesterolu (frakcji HDL) i podwyższanie tego złego (LDL), a oprócz tego mogą sprzyjać występowaniu nowotworów. Niezdrowe tłuszcze trans znajdziemy w utwardzanych margarynach, tłuszczach piekarniczych i cukierniczych oraz  wielokrotnie używanych tłuszczach do smażenia. Wszystkie wyżej wymienione wykorzystywane są w produkcji marketowych słodyczy - batoników, ciasteczek, drożdżówek i żywności typu fast food.

Tłuszcze trans powstają również w żołądku zwierząt przeżuwających - m.in krów. Prawdą więc jest, że część     tłuszczy trans może dostawać się do mleka, a stamtąd do jego przetworów. Jednak ilości kwasów trans     wykrywane na przykład maśle są dużo mniejsze niż w rafinowanych olejach lub margarynach twardych.

W naszych produktach stawiamy wyłącznie na zdrowe kwasy tłuszczowe. Nie eliminujemy ich, gdyż wiemy jak cenną rolę pełnią w organizmie rozwijającego się dziecka. Korzystamy więc z właściwości surowców bogatych w wartościowe tłuszcze - sezamu, orzechów laskowych, czarnuszki czy lnu. Nierafinowany, zimnotłoczony olej lniany był i jest wykorzystywany w diecie dr Johanny Budwig - wszechstronnie wykształconego, naukowca,  siedmiokrotnie (!)  nominowanego do Nagrody Nobla z dziedziny medycyny. My w NellFit bardzo inspirujemy się życiorysem niemieckiej naukowiec.

Leave a comment

X

Did you know that we ship to over 24 different countries

Login with Facebook
X

Did you know that we ship to over 24 different countries

Register with Facebook
X

Did you know that we ship to over 24 different countries

Please enter the email address you used to register. You will receive a temporary link to reset your password.